Jeśli właśnie planujesz zamówić logo dla swojej firmy – gratulacje. To ważny krok. Ale zanim rzucisz się w wir ofert „logo za 49 zł” lub zaczniesz dopytywać znajomego, który „trochę ogarnia Photoshopa”, przeczytaj ten tekst.
Poniżej zebrałem najczęstsze błędy w logo – popełniane zarówno przez projektantów, jak i przez samych klientów. Chcesz uniknąć wtopy i mieć logo, które działa, a nie tylko wygląda? To lecimy.
Brak wersji wektorowej
Jeśli otrzymasz tylko JPG i PNG – uciekaj.
Serio.
Logo MUSI być przygotowane w wersji wektorowej – czyli pliku, który można dowolnie powiększać bez utraty jakości (np. do druku na banerach, ubraniach czy samochodach).
Bez tego nie zrobisz porządnej wizytówki, a drukarnia powie Ci „proszę podesłać plik wektorowy”, a Ty zostaniesz z plikiem 500×500 i łzami w oczach.
Zobacz, co powinieneś dostać po zakończeniu projektu logo – to lista kontrolna dla każdego klienta.
Zbyt dużo detali
Logo to nie fresk Michała Anioła.
Jeśli znak ma cienkie linie, efekty 3D, gradienty i złote cienie, to może wygląda fajnie… na monitorze. Ale spróbuj to wydrukować w małym rozmiarze albo wrzuć na profilowe w social mediach – i nagle wszystko się rozmazuje.
Proste działa lepiej. Przykład? Nike. Apple. McDonald’s. Żadne z tych logo nie robi szpagatu graficznego – i dlatego są tak skuteczne.
Nieczytelność
Logo to nie zagadka.
Jeśli trzeba się wpatrywać 10 sekund, żeby odczytać nazwę, coś poszło nie tak. Czasem projektanci dają się ponieść fantazji: fikuśne fonty, przekombinowane litery, minus 5 do czytelności.
Znak firmowy ma działać jak drogowskaz, nie jak sudoku.
Brak wersji alternatywnych
Logo powinno żyć – w pionie, w poziomie, w czerni i bieli, na jasnym i ciemnym tle.
Jeśli projektant da Ci tylko jedną wersję (np. kolorową na białym tle), to znaczy, że albo się spieszył, albo nie rozumie, jak logo będzie używane w praktyce.
Brak briefu (czyli: „Zróbcie coś fajnego”)
„Zrób mi logo, ale nie wiem, czego chcę” – brzmi znajomo?
Projektant bez briefu to jak kucharz bez przepisu. Może coś upichci, ale czy to będzie trafione? Wątpliwe.
W briefie chodzi o to, żebyś opisał firmę, odbiorców, swoje oczekiwania. Nie musisz znać się na grafice – wystarczy, że wiesz, czego chcesz uniknąć i co Ci się podoba.
Jeśli nie wiesz, jak wygląda taki proces – sprawdź: Jak wygląda proces projektowania logo?
Zbyt duży wpływ rodziny i znajomych
Klasyk: projekt jest prawie gotowy, aż tu nagle… „pokazałem cioci i mówi, że to za nowoczesne”.
Pamiętaj: logo ma działać na Twojego klienta, nie na kuzynkę, która pracuje w urzędzie. Decyzje podejmowane przez komitet rodzinny rzadko kończą się dobrze. To nie Wigilia – nie wszyscy muszą być zadowoleni.
Szukanie „tanio i szybko”
Chcesz logo na wczoraj i za stówkę? No cóż – możesz je mieć. Ale pytanie, czy za rok nie zapłacisz za poprawki, rebranding i stracony czas.
Dobre logo to inwestycja. Nie musi kosztować fortuny – ale musi być przemyślane.
Jeśli nie wiesz, ile kosztuje projekt logo i od czego to zależy – przeczytaj ten artykuł przed podjęciem decyzji.
Wtrącanie się w każdy detal
To trochę kontrowersyjne, ale… mikrozarządzanie projektantem nie działa.
Masz prawo sugerować, dawać feedback, mówić, co Ci się podoba. Ale jeśli zaczniesz zmieniać wszystko: „a dajmy niebieski, ale bardziej niebieski, i font jak z Worda, i może dołóżmy kota” – to kończy się katastrofą.
Zaufaj procesowi. I zaufaj specjaliście, którego wybrałeś.
Podsumowanie – czego unikać?
Jeśli mamy podsumować:
Czego unikać?
– projektowania logo „na oko”,
– niedostarczania wersji wektorowych,
– braku czytelności i wersji alternatywnych,
– pracy bez briefu,
– wpływu osób trzecich, które nie są Twoimi klientami,
– podejścia „tanio, szybko i byle jak”.
A co warto zrobić?
– zainwestować w przemyślany projekt,
– wiedzieć, co powinieneś dostać po zakończeniu projektu logo (→ sprawdź tutaj),
– zaufać komuś, kto wie, co robi – i potrafi to wytłumaczyć po ludzku, a nie językiem z prezentacji PowerPoint.
Dobre logo to pierwsze wrażenie, jakie Twoja firma robi w sieci, na wizytówce, w Google czy na opakowaniu.
Nie warto tego robić na pół gwizdka.
Masz pytania? Chcesz pogadać o swoim pomyśle? Odezwij się – robimy logo bez spiny, ale na serio.



