Projektowanie logo to nie jest jednorazowe „zlecenie grafiki”. To proces, w którym spotykają się dwa światy: biznes i projektant. Jedna strona zna rynek, klientów i wartości firmy, druga potrafi to przełożyć na język obrazu. Kluczem jest komunikacja, a dokładniej to, jak przekazujesz swoje uwagi.
W praktyce to właśnie tu najczęściej zaczynają się problemy. Klient mówi: „Nie podoba mi się”, grafik odpowiada: „Ale dlaczego?”, i obie strony stoją w martwym punkcie. Da się tego uniknąć, trzeba tylko wiedzieć, jak formułować feedback.
Dlaczego „ładne/nieładne” nic nie daje
Największym błędem jest sprowadzenie rozmowy do osobistego gustu. To, że nie lubisz zielonego, nie oznacza jeszcze, że klienci też go odrzucą. Feedback nie powinien brzmieć: „Niech to będzie czerwone, bo lubię ten kolor”, tylko raczej: „Chcemy wyglądać na energicznych i odważnych, a obecna paleta wydaje się zbyt stonowana”.
W ten sposób od razu kierujesz uwagę projektanta na cel biznesowy, a nie na przypadkową preferencję.
Konkret zamiast ogólnika
Wyobraź sobie dwie sytuacje. W pierwszej piszesz: „Proszę coś bardziej nowoczesnego”. W drugiej: „Ten font wygląda jak z urzędowego pisma, a my chcemy przyciągnąć młodszych klientów, którzy kojarzą nowoczesność z prostą, geometryczną typografią”. Różnica jest ogromna. W drugim przypadku grafik dokładnie wie, co stoi za Twoją opinią i w jakim kierunku iść dalej.
Feedback, który jest opisowy, daje przestrzeń do interpretacji, ale jednocześnie nie zostawia projektanta w ciemnościach.
Zaufanie, czyli trudna sztuka odpuszczania
Naturalne jest to, że chcesz kontrolować każdy szczegół. To Twoja firma, Twoje pieniądze. Ale jeśli projektant coś proponuje, zwykle stoi za tym wiedza i doświadczenie. Warto zapytać: „Dlaczego postawił Pan na taki odcień?” zamiast od razu go odrzucać. Czasem zrozumienie procesu twórczego zmienia perspektywę i pozwala zobaczyć sens w rozwiązaniu, które początkowo wydawało się nietrafione.
Kiedy opinia staje się problemem
Bywa też tak, że w projekt włącza się za dużo osób. Właściciel, wspólnik, żona wspólnika, znajomy informatyk — każdy ma inne zdanie. Z tego najczęściej wychodzi kompromis w stylu „zróbmy po trochu wszystkiego”, a takie logo nie ma charakteru i ginie w tłumie. Lepiej, jeśli feedback pochodzi od jednej osoby odpowiedzialnej za ostateczną decyzję. To oszczędza czas, pieniądze i nerwy.
Jak zamienić uwagi w narzędzie, a nie przeszkodę
Dobrze przekazywane komentarze potrafią skrócić proces projektowania nawet o połowę. Źle przekazywane — mogą go wydłużyć w nieskończoność. Jeśli zamiast rozkazywać: „Zmień czcionkę na Arial”, powiesz: „Obecna czcionka jest zbyt ozdobna i traci na czytelności w małych rozmiarach”, projektant sam znajdzie odpowiednie rozwiązanie. Wtedy jego wiedza pracuje dla Ciebie, zamiast być blokowana.
Podsumowanie
Feedback to nie krytyka ani ocena na zasadzie „ładne–brzydkie”. To narzędzie, które pozwala wspólnie stworzyć coś naprawdę wartościowego.
Najlepsze uwagi są szczere, konkretne i odnoszą się do celu, a nie do gustu. Najgorsze to te ogólne, przypadkowe, wynikające z tego, co akurat podoba się nam osobiście.
Projektowanie logo to współpraca. Jeśli nauczysz się mówić o projekcie tak, żeby grafik wiedział, co stoi za Twoimi słowami, zyskasz nie tylko lepsze logo, ale też dużo spokojniejszy proces jego powstawania.



